sobota, 25 maja 2013

Wspomnienia z Plymouth: Paweł Dybul



Z wyjazdu do Plymouth jestem bardzo zadowolony. Druga taka szansa w życiu mogła mnie nie spotkać, więc ją wykorzystałem. Pobyt w Plymouth był najfajniejszą rzeczą jaka mogła mnie spotkać. Co do porozumiewania bardzo się martwiłem ale dałem sobie radę. Dni wolne były dobrze wykorzystywane na zakupach, graniu w piłkę oraz różnych wycieczkach. Gdybym mógł jechać jeszcze raz w to miejsce wybrałbym się bez zastanawiania.
Praktyki były bardzo przyjemne, miłe i wcale się tak długo nie ciągły. Każdemu z osobna polecam taki wyjazd, gdyż jest to duża możliwość sprawdzenia swojego języka, poznanie kultury w innym kraju oraz można otrzymać certyfikat dzięki któremu może zależeć nasza przyszłość.
Paweł Dybul

Wspomnienia z Plymouth: Sławomir Drabek



Wyjazd wspominam bardzo przyjemnie, gdybym miał szansę pojechać jeszcze raz to był pojechał bo wiem, że strach przed wyjazdem był mi niepotrzebny. Trzeba myśleć pozytywnie i nie bać się wyjazdu. W Anglii czas spędzałem miło, czasami się nudziłem, lecz zawsze jakieś rozwiązanie znalazłem, iż w okolicy było jakieś miejsce do rozrywki. Ten wyjazd można traktować niejako jako wycieczkę. W dni robocze po pracy masz czas dla siebie i możesz robić co się chce. Podczas weekendu zawsze trafi się jakaś wycieczka na miasto, nie da się nie nudzić :) w dniu powrotu chciałem zostać na jeszcze dłużej, lecz już nie miałem na to szans. Na koniec mogę wszystkim polecić taki wyjazd, ponieważ jest to niezapomniane wspomnienie i daje nam duże perspektywy na przyszłość.

Sławomir Drabek, uczestnik projektu

Wspomnienia z Plymouth: Marlena Mainka



Mój pobyt w Plymouth wspominam i zawsze będę wspominać bardzo dobrze. Było niesamowicie m.in zwiedziłam tak mały kawałek świata który mnie urzekł swoim pięknem, spędziłam czas razem ze znajomymi a cała ta podróż nauczyła mnie bardzo wiele. Dała szansę na to by pod szlifować kwalifikacje zawodowe, język ale nie tylko również poznanie innego kraju jego specyfiki, kultury historii itd. Mogłam zobaczyć na własne oczy jak to jest za granicą sprawdzić siebie w nowym nieznanym środowisku. Praktyka w wielkiej Brytanii moim zdaniem jest dużą szansą jeżeli zostanie dobrze wykorzystana przez nas może mieć wpływ na naszą przyszłość. Każdemu kto ma tylko możliwość doradzałabym by bez zastanowienie wziął udział w takim projekcie. Osobiście miałam lęk przed tym jak sobie tam poradzę, ale teraz wiem że nie było czego. To była jak do tej pory jedna z moich najlepszych przygód w życiu.  

Pozdrawiam 
Marlena Mainka

Wspomnienia z Plymouth: Mateusz Trefon



Wzięcie udziału w projekcie Leonardo da Vinci było bardzo dobrym pomysłem. W Plymouth nauczyłem się wiele przydatnych rzeczy, a także rozwinąłem swoje umiejętności w posługiwaniu się językiem angielskim. Poznałem tam wielu ciekawych ludzi, którzy zawsze służyli pomocą i byli bardzo przyjaźnie nastawieni. Same praktyki okazały się bardzo przyjemne, dowiedziałem się paru ciekawych rzeczy oraz nabyłem umiejętności przydatne do mojego profilu nauczania. W czasie wolnym zwiedzaliśmy wiele ciekawych miejsc i podziwialiśmy piękne krajobrazy. Jeżeli miałbym możliwość kolejnego takiego wyjazdu skorzystał bym z niej bez najmniejszych wątpliwości.
Mateusz Trefon

środa, 15 maja 2013

„Otwarci na wiedzę – otwarci na świat” spotkali się z gimnazjalistami z Poręby


6 maja 2013 roku w Miejskim Zespole Szkół w Porębie odbyło się spotkanie uczestników praktyki zagranicznej w ramach projektu „Otwarci na wiedzę – otwarci na świat” z gimnazjalistami.
Uczniowie Technikum, którzy mieli szansę zdobyć doświadczenie u brytyjskich pracodawców, podzielili się ze swoimi młodszymi kolegami wrażeniami z pobytu w Plymouth, które dotyczyły pracy, rodzin, kultury, obyczajów. Na dowód swoich przeżyć, przedstawili gimnazjalistom prezentację pełną zdjęć dokumentującą ich dwutygodniowy pobyt w Wielkiej Brytanii.



Prezentacja do obejrzenia tutaj 

 


więcej zdjęć tutaj ...

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

OTWARCI NA WIEDZĘ, OTWARCI NA ŚWIAT WRÓCILI Z PLYMOUTH!!!



Grupa uczniów z naszej szkoły uczestnicząca w zagranicznej praktyce zawodowej w Wielkiej Brytanii, w ostatni weekend wróciła pełna wrażeń. Pobyt w Plymouth obfitował w wiele nowych doznań. Na praktykę wyjechali logistycy i informatycy, pracowali sumiennie każdego dnia, była to zarówno praca biurowa, jak i zarządzanie olbrzymim magazynem, zadania mieli odpowiedzialne i wymagające dużej wiedzy i umiejętności, wygląda na to, że poradzili sobie wzorowo. W weekend mogli pozwiedzać, odpocząć, obejrzeć okolicę. 
Nawet ci, którzy trochę obawiali się wyjazdu zagranicę, znakomicie radzili sobie językowo w miejscu pracy. Teraz wszyscy zgodnie twierdzą, że było fantastycznie i bardzo chcą tam pojechać jeszcze raz. Spisali się znakomicie jako reprezentacja naszej szkoły-ze strony pracodawców jak i zagranicznego opiekuna praktyki otrzymali bardzo dobre opinie. 
Oficjalnym potwierdzeniem zagranicznego stażu będzie dla każdego certyfikat Europass Mobility. 
Dla przypomnienia:wyjazd do Plymouth był możliwy za sprawą uczestnictwa naszej szkoły w programie Leonardo da Vinci IVT "Uczenie się przez całe życie".








wtorek, 16 kwietnia 2013

Pierwszy tydzień w Plymouth..

Wylot
Po 2 godzinnej jeździe na lotnisko do Krakowa każdy z nas ostatni raz przed odlotem mógł zobaczyć jak jest w Polsce, a później porównać z Wielką Brytanią. Po dotarciu na lotnisko każdy był zadowolony, ze jest już tutaj ale na pewno wewnątrz siebie także zdenerwowany. Lot trwał prawie 3 godziny był męczący i nie tak straszny jak się wydawał. Kiedy już wylądowaliśmy byliśmy bardzo wszystkim zaskoczeni. Przy lotnisku czekał na nas autobus do Plymouth wraz z przemiłym kierowcą. Po bardzo długiej jeździe dojechaliśmy na miejsce, gdzie z nie cierpliwością czekaliśmy na panią Gosie.


Pierwsze spotkania z ‘Host family’
Czekając z panią Gosią na swoje rodzinny, każdy chciał mieć miłą rodzinne ale także dobrze przed nimi wypaść. Po jakimś czasie każdy pożegnał się ze wszystkimi i odjechał do domu z własną rodziną.
Jak dla mnie moja rodzina jest super a pani Karen jest miła i zawsze otwarta na rozmowy.


 
‘Welcome Meeting’
Kiedy każdy powoli dojeżdżał do agencji EuroPA, opowiadał o swoich pierwszych przeżyciach i dniach w swoich rodzinach. Następnie mieliśmy spotkanie z panią Melanie (Welcome Meeting), każdy obawiał się jak będzie i co będzie. Spotkanie było bardzo przyjemne, a pani Mel jest bardzo miłą i sympatyczną osobą. Na spotkaniu pisaliśmy swoje odczucia przed i po spotkaniu. Po spotkaniu każdy był już zadowolony i pozytywnie naładowany. Później pożegnaliśmy się z panią Melanii, a z panią Gosią pojechaliśmy do centrum miasta. Pokazała nam gdzie można kupować potrzebne nam rzeczy oraz gdzie można coś zjeść. Gdy chodziliśmy po centrum miasta to weszliśmy do O2, aby każdy zakupił sobie kartę i podał każdemu swój numer, a to wszystko żeby mieć ze sobą kontakt. Po kupnie kart każdy miał za zadanie dojechać do miejsca pracy i do domu. I tak zleciał cały pierwszy dzień w Wielkiej Brytanii.


Pierwszy dzień w pracy
Na pewno każdy z rana był po denerwowany żeby było wszystko dobrze. Pierwszy dzień w pracy każdemu szybko i miło zleciał. Wszyscy byli zadowoleni i dobrze nastawieni na kolejne dni. Po pracy spotkaliśmy się z panią Jola żeby porozmawiać jak się czujemy i jak w pracy. Następnie każdy wybrał się na zakupy albo wrocił do domu po ciężkim dniu.
Tak zleciał cały tydzień w pracy nikt z nas nie narzekał, a nawet bardzo się cieszył i chwalił swoją pracę. W piątek mieliśmy wszyscy razem spotkanie i rozmawialiśmy o wycieczkach w weekend.
Wycieczka do Akwarium i mała niespodzianka


W tym dniu strasznie padało ale to nic nie przeszkadzało żeby dobrze się bawić. Zbiórkę mieliśmy na BUS Station, gdzie później wszyscy razem poszliśmy do Akwarium. Każdy mógł chodzić i zwiedzać ile chciał. Było tam pełno różnorodnych ryb nawet takie, które rzadko się spotyka. Nawet godzinowo trafiliśmy na mały pokaz nurków więc nie było tak źle. Wszyscy byli zadowoleni z wycieczki. Po zwiedzaniu pani Gosia z panią Jolą przygotowały dla nas niespodziankę, a było to pójście do chińskiej restauracji gdzie jedliśmy ile chcieliśmy i co chcieliśmy. Było bardzo wspaniale i miło, a obsługa bardzo dobra. Po każdym zjedzeniu posiłku zbierali talerze żeby nie jeść nowego jedzenia na brudnym talerzu po wcześniejszym jedzeniu. Każdy później miał trochę czasu dla siebie więc znów każdy zrobił jakieś zakupy albo pojechał do domu odpoczywać po dużym jedzeniu. Ten dzień zleciał szybko ale bardzo milo i wspaniale nikt z nas nawet nie miał chwili złego samo poczucia. W nocy nie którzy z nas wybrali się na dyskotekę, gdzie dobrze się bawili i bez żadnych kłopotów dotarli bezpiecznie do swoich domów.




Rejs statkiem
Następnego dnia pogoda już dopisywała, gdyż już nie padało chociaż było wietrznie. Nie którzy obawiali się rejsu gdyż dobrze nie znoszą rejsu statkiem jednak było wszystko dobrze. Rejs bardzo był wspaniały to delikatne unoszenie się statku w dół i w górę na po wierzchni wody coś wspaniałego, ja na pewno wybrałbym się z wielką ochotą na jeszcze jeden taki rejs. Podczas rejsu każdy robił dużo zdjęć, gdyż były piękne widoki.  Mimo wiatru każdy dobrze się bawił na statku. Po dotarciu do brzegu wybraliśmy się na mały spacer przy brzegu Plymouth. To miejsce jest fantastyczne i z wielką ochotą na pewno nie jeden/jedna z nas by jeszcze tutaj chciał/ chciała wrócić. W centrum się rozstaliśmy i mieliśmy czas dla siebie.


Podsumowanie 1 tygodnia
Ten weekend był bardzo fajnie przygotowany i każdemu z nas się podobał, a 1 tydzień zleciał każdemu tak szybko, że nawet się tego nikt nie spodziewał. W Plymouth jest cudnie ludzie są mili i zawsze pomocni, nawet można spotkać tutaj dużo polaków i z nimi porozmawiać.
2 i ostatni tydzień pobytu w Plymouth
1 tydzień zleciał nawet szybko ale 2 może jeszcze szybciej. Każdy na pewno czuje smutek, że musi powoli się rozstawać z tym wspaniałym miejsce i z nowo poznanymi osobami.